Sebastian

To duży dom pod Warszawą, który budowałem w lutym. Przy technologii, z której korzystam, bez problemu można postawić dom słomiany zimą, przykryć go dachem i potem od wczesnej wiosny ostro zaczynać z wykończeniami, szczególnie z tynkami glinianymi, które potrzebują czasu i ciepła na wysychanie.
Tutaj podczas stawiania ścian zaczęło się wesoło. Zawsze proszę inwestora, żeby przypilnował fundamenciarzy i żeby wyrównali teren po zrobieniu fundamentów, no i różnie bywa…
Tutaj weseli chłopcy herbu kuflowe mocne wyrównali teren (w trakcie roztopów) 2 dni przed naszym przyjazdem, przesuwając błoto…
Gdy przyjechaliśmy na miejsce, Rafał od HDS (ciężarówka z dźwigiem) spojrzał na ten staw błota i powiedział: „Robotę trzeba zrobić, wjechać wjadę, ale wyjechać to już nie, załatwcie koparkę do wyciągania na 16…”
Sprawdził głębokość błota – 1 m szpadlem, cofnął skład 24 tony, rozpędził się do 40 km, po czym jak Titanik wszedł w błoto, zapadając się do reflektorów, ale podjechał dostatecznie blisko, żeby dźwig sięgnął. Podniósł przód na stabilizatorach i mogliśmy montować ściany 😉
Ogólnie kiedy buduję jakiś dom pod Warszawą, to jest to dość częsty problem z brodzeniem w błocku…
Obecnie Sebastian z pomocą miejscowych chłopaków wykańcza na spokojnie dom. A tak duże budynki wymagają dużo robocizny.

2 komentarze do “Sebastian”

    1. W trosce o prywatność naszych inwestorów nie udostępniamy adresów ani nie organizujemy prywatnych wizyt w wybudowanych domach.

      Jeżeli chciałabyś zobaczyć obiekty ze słomy na żywo, zapraszamy na szkolenie – w programie mamy m.in. zwiedzanie dwóch dużych, zamieszkanych domów oraz kilku mniejszych konstrukcji. Do zobaczenia!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *