Stefan
To jest jeden z niewielu przykładów dużego słomianego domu, który powstaje sprawnie i z głową. Stefan z dziewczyną przyjechali do mnie na szkolenie w 2024roku, przemyśleli na co ich stać i co chcą zbudować, skontaktowali się z poleconym przeze mnie architektem/konstruktorem. Zimą zaprojektowali dom, a w 2025 mieli na wiosnę pozwolenie i miejscowa ekipa zrobiła fundamenty(tak jest taniej i prościej). Wtedy my przyjechaliśmy ze ścianami ze słomy, postawiliśmy je, zmontowaliśmy ściany wewnętrzne słomiano-drewniano-gliniane, zrobiliśmy stropy , opłytowaliśmy ściany z zewnątrz, żeby je zabezpieczyć i w końcu zrobiliśmy zabezpieczenie przed deszczem na kilka tygodni zanim powstanie dach. Później miejscowa ekipa wykonała dach i zaczęła wykończenia w środku. Wszystko (jak na budowę) idzie sprawnie;-) Inwestor ma realistyczne oszacowane koszty i pieniądze na tak dużą budowę. Udaje mu się wybierać lokalnych wykonawców, którzy z małymi poślizgami, ale w miarę planowo ciągną budowę do przodu. Jest spora szansa, ze w 2026 roku wprowadzą się do domu 😉










